Jak pracuję
Dlaczego warto ze mną współpracować?
Sprzedaż nieruchomości potrafi być bardzo różnym momentem w życiu. Czasem jest naturalnym krokiem dalej, czasem wiąże się z kredytem i zakupem kolejnego mieszkania, czasem ze spadkiem, rozwodem, przeprowadzką albo koniecznością uporządkowania spraw, które już same w sobie są wystarczająco angażujące.
Dlatego na początku najbardziej interesuje mnie nie samo mieszkanie, tylko sytuacja, w której jesteś.
Od niej zależy bardzo dużo: tempo sprzedaży, sposób działania, kwestie formalne, poziom elastyczności przy negocjacjach i to, czego przede wszystkim potrzebujesz ode mnie.
Są klienci, którzy chcą wycisnąć z nieruchomości najlepszą możliwą cenę i mają na to czas.
Są tacy, dla których ważniejsza będzie konkretna data sprzedaży, bo kolejne zobowiązanie już biegnie.
Bywają transakcje, w których współwłaściciele mieszkają daleko od siebie, nieruchomość pochodzi ze spadku albo trzeba zsynchronizować sprzedaż jednego mieszkania z zakupem drugiego.
To wszystko ma znaczenie. I chcę to wiedzieć, zanim zaczniemy.
Będziesz wiedzieć, co dzieje się z Twoją nieruchomością
Jedną z rzeczy, których sam bym nie zaakceptował jako klient, jest cisza po przekazaniu nieruchomości do sprzedaży.
Oferta została opublikowana, mijają tygodnie i właściwie nie wiadomo, czy ktokolwiek dzwonił, co mówią oglądający, jak nieruchomość wypada na tle konkurencji i czy plan nadal ma sens.
U mnie właściciel nie musi się tego domyślać.
Rozmawiamy o tym, jak reaguje rynek, jakie pytania powtarzają się w rozmowach, co widzę podczas prezentacji i czy pojawiają się sygnały, na które powinniśmy odpowiedzieć. Jeśli coś wymaga zmiany, chcę potrafić powiedzieć również dlaczego.
Dobra współpraca daje właścicielowi poczucie kontroli, nawet wtedy, kiedy całą sprzedaż prowadzi ktoś inny.
Chcę znać nieruchomość naprawdę dobrze
Nie chcę dowiadywać się podczas prezentacji, że okna były wymieniane trzy lata temu albo że w piwnicy znajduje się dodatkowe pomieszczenie, o którym nie było słowa w ogłoszeniu.
Przed sprzedażą chcę poznać mieszkanie, jego historię, mocne strony, ograniczenia i wszystkie informacje, które mogą mieć znaczenie dla kupującego.
Czasem najbardziej wartościowa cecha nieruchomości jest oczywista. Czasem właściciel przestał ją zauważać po dziesięciu latach mieszkania w tym miejscu.
Dobre światło o konkretnej porze dnia, świetnie wykorzystany układ, spokojna część osiedla, możliwość łatwej zmiany aranżacji, realnie niskie koszty utrzymania, dostęp do terenów zielonych czy rozwiązania, które codziennie ułatwiały komuś życie – takie rzeczy potrafią zdecydować o tym, czy ktoś zapamięta ofertę.
I właśnie dlatego lubię najpierw dobrze ją poznać.
Nie zostawiam marketingu na koniec
Marketing nieruchomości jest dla mnie częścią sprzedaży od pierwszego dnia.
Przez lata pracowałem w sprzedaży i marketingu i ten sposób myślenia naturalnie przeniosłem do nieruchomości. Zanim powstaną materiały, zastanawiam się, kto może być najlepszym odbiorcą tej konkretnej oferty i co może sprawić, że zwróci właśnie na nią uwagę.
Jest jeszcze jedna rzecz, która jest istotna przy sprzedaży. Kampanie reklamowe w social mediach nie są czymś standardowym we współpracy z biurem nieruchomości. U mnie to dostaniesz.
Dopiero wtedy powstają zdjęcia, wideo, opis i sposób promocji.
Chcę, żeby oferta miała własny charakter i żeby ktoś po obejrzeniu kilku podobnych mieszkań nadal pamiętał właśnie to.
Wolę powiedzieć coś wcześniej niż tłumaczyć się z tego później
Jeżeli widzę problem w dokumentach, chcę go znaleźć przed pojawieniem się kupującego. Jeżeli cena może utrudnić sprzedaż, wolę porozmawiać o tym przed publikacją. Jeżeli podczas kolejnych prezentacji pojawia się ten sam sygnał, nie będę udawał, że go nie ma.
Czasem najlepszą rzeczą, jaką mogę zrobić dla właściciela, jest utwierdzić go w decyzji. Innym razem powiedzieć, że rynek pokazuje coś innego, niż zakładaliśmy.
KUPUJĄCY RÓWNIEŻ ZASŁUGUJE NA NAJLEPSZĄ OBSŁUGĘ
To może wydawać się mało oczywiste na stronie skierowanej do sprzedających, ale ma ogromne znaczenie.
Osoba oglądająca nieruchomość powinna dostać konkretne informacje, móc spokojnie ją zobaczyć, zadać pytania i wiedzieć, co wydarzy się dalej.
Bo jakość obsługi kupującego wpływa również na jakość sprzedaży mojego klienta.
Dobry agent nie powinien tworzyć niepotrzebnego napięcia między stronami. Powinien umieć przeprowadzić obie przez proces tak, żeby na końcu osiągnąć najlepszy możliwy rezultat dla osoby, którą reprezentuje.
I chcę być tam również wtedy, kiedy zaczynają się schody
Łatwo dobrze wyglądać przy prostej transakcji.
Prawdziwa wartość współpracy pojawia się wtedy, kiedy bank potrzebuje dodatkowego dokumentu, kupujący finansuje zakup kredytem, w księdze wieczystej trzeba coś uporządkować, jedna ze stron musi zmienić termin albo w ostatnim momencie pojawia się problem, którego nikt wcześniej nie przewidział.
Wtedy właściciel nie potrzebuje kolejnego telefonu z pytaniem, co robimy.
Potrzebuje człowieka, który potrafi przejąć temat, ustalić kolejne kroki i doprowadzić sprawę dalej. A nawet wybłagać dokumenty na cito u Pani w Urzędzie.
Co zapamiętasz po współpracy ze mną?
Że wiedziałem, co dzieje się z ofertą.
Że byłem dostępny.
Że mówiłem wprost.
Że materiały naprawdę wyróżniały nieruchomość.
Że można było zadzwonić również wtedy, kiedy pojawił się problem.
Że właściciel nie musiał pilnować agenta, którego zatrudnił po to, żeby agent pilnował sprzedaży.
I że przez cały proces było czuć, że komuś naprawdę zależy na tym, jak ta sprzedaż się skończy.
P.S. I że nie uprawiałem turystyki nieruchomościowej, aby tylko wyglądało na to, że coś się dzieje. 😉
Jeśli chcesz przygotować się do rozmowy, przeczytaj pytania, które naprawdę warto zadać pośrednikowi. Możesz też od razu opowiedzieć mi o swojej nieruchomości.
